Jedenaste. Nie dotykaj - Laura Priestess

Moja biała sukienka

O mojej książce można powiedzieć, że jest smutna, wstrząsająca. Jednak najważniejszy jest jej cel – by przyniosła dobre 🍓🍒🍎🍏🍉🍑🍊🥭🍍🍌🍋🍈🍐🥝🍇🥥🍅

Dlatego opowiadam w niej, jak udało mi się wyczyścić moją białą sukienkę. A moja seksualność wypuściła świeże, zielone listki 😊🌿🌿

Jednak w pewnej recenzji przeczytałam, iż moja książka jest “egoistyczną zemstą” ofiary na sprawcy przemocy. Ofiary często słyszą, iż to one są winne, a o tym, skąd biorą się takie opinie pisała niedawno Anna Golus w artykule http://www.dajeslowo.com/dlaczego-ofiary-milcza-cz-2/

Sprawca przemocy, która mnie dotknęła od wielu lat wciąż pojawia się w moich creepy snach. Skrada się za mną po moim mieszkaniu i usiłuje mnie dotknąć, używając przy tym różnych pretekstów. Znów muszę z nim mieszkać, a wszyscy moi bliscy zmuszają mnie, bym z nim rozmawiała. Jakby nic się nie stało.

W rzeczywistości sprawca przemocy nie ma pojęcia o mojej książce, i mam nadzieję, że nigdy się o niej nie dowie.

Chciałam tu jednak napisać parę słów na temat “wybaczenia” – które często jest uważane za konieczny krok dla uzdrowienia. 

Pytanie o wybaczenie – nie jest dla mnie proste, bo to zależy, co rozumiemy przez to pojęcie. Czy “wybaczyć” oznacza powiedzieć: “ok, nic się nie stało”?
Przecież się stało. Doświadczenie drastycznej przemocy seksualnej, zastyga w głowie, dzieje się jakby poza czasem. Tego się nie usunie, całkiem nie wyczyści. I to zawsze w jakiś sposób będzie wpływać na moje życie. Jak więc miałabym powiedzieć, że nic się nie stało?

Czy może “wybaczenie” polega na tym, by nie pragnąć zemsty, nie czuć nienawiści?
Z tym akurat się całkiem zgadzam. Przeczytałam gdzieś, że zemsta nie może pomóc, ponieważ nie przywróci, tego, co ofiara straciła, co zostało jej wydarte. Jest odwrotnie – pragnienie zemsty kotłuje się w sercu, nie pozwala oderwać się od doznanej krzywdy.

Najważniejsze jest by nie udawać przed samym sobą, że nic się nie stało. Bo tłumione emocje nie znikną od udawania, że ich nie ma.
I gorąco Was zachęcam, jeśli mieliście podobne doświadczenia – nie wahajcie się szukać pomocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *