Jedenaste. Nie dotykaj - Laura Priestess

Kochaj wystarczająco dobrze

Po Internecie krąży obrazek, który oddaje wystarczająco dobrze przesłanie tytułowej książki:

“Dlaczego związek wystarczajaco dobry jest lepszy niż związek idealny?” – pyta nas podtytuł na okładce.

Otóż dlatego, gdyż związki idealne w realnym świecie nie istnieją. Spotkać je można tylko w romantycznych powieściach i komediach. Jesteśmy atakowani idealnością prezentowaną w mediach. Idealność to wzór do naśladowania, nie tylko odnośnie wyretuszowanych ciał, mieszkań i samochodów, ale również odnośnie związków. A jeśli coś się psuje, zostaje wymienione na nowszy model.

“Kochaj wystarczajaco dobrze” to piękna, wartościowa książka, bynajmniej nie poradnik. Nie znajdziemy tu złotych rad, ani idealnych rozwiązań. Autorzy podkreślają, że każda relacja jest inna, a terapeuta nie może być “dawcą norm”. Bogdan de Barbaro cytuje Gastona Bachelarda: “Żeby myśleć, trzeba się najpierw oduczyć tylu rzeczy”.

Pewne jest tylko, iż dobry związek musi być pozbawiony pogardy i oceniania drugiego bez próby wysłuchania i zrozumienia.

 

Autorzy opowiadają również, jak nasze doświadczenia z dzieciństwa, relacja z rodzicami rzutuje na obraz samego siebie i relacje z innymi.

Alicja Długołęcka cytuje jedną ze znanych jej, długoletnich par: “pamiętaj, najważniejsze, żebyście siebie szanowali”.

Jednym z rozmówców Agnieszki Kucewicz i Grzegorza Sroczyńskiego, jest doktor Andrzej Depko, którego cenię wyjątkowo za jego otwartość i niezależność.

 

Doktor Depko mówi o wadze edukacji seksualnej, gdyż z powodu jej braku młodzi ludzie czerpią  wiedzę o seksie tylko z pornografii. Prowadzi to do wielu problemów i rozczarowań w seksie z realnym człowiekiem. Dr Depko mówi również o tym, jak ważna jest umiejętność komunikacji i szczerości przed samym sobą. O tym, że, najważniejsza jest świadomość, że fascynacja erotyczna to nie wszystko. Trzeba uważać, by nie pomylić jej z prawdziwym uczuciem, i nie związać się z wyidealizowana osobą, ktora nie jest realna.

Na kolejnych stronach Bogdan de Barbaro przekonuje, że by być dobrymi rodzicami, trzeba umieć rozmawiać, wzajemnie się szanować i darzyć empatią. “Dla dziecka (…) awantury są jak trzęsienie ziemi. Ono się czuje bezradne i boi się, że ci, którzy dali mu życie, oraz ono samo zaraz zginą.”

Dobrze znam ten strach z mojego własnego dzieciństwa. I zgadzam się z Bogdanem de Barbaro, że sprawca powinien zostać izolowany od ofiar. W czasie, gdy byłam dziewczynką nie było to takie proste. Błagam mamę, by się rozwiodła, żebym już nie musiała się bać. Jednak mój ojciec powiedział, że nawet wtedy dalej by z nami mieszkał.

Z moim mężem Davidem jesteśmy małżeństwem od początku XXI wieku. I wcale nie był on zawsze takim aniołkiem, za jakiego można by go wziąć na podstawie lektury mojej książki. Nie pisałam o sprawach niezwiązanych z tematem, bo wiem, że nikt nie jest idealny, ja też nie. Ale nie musimy tacy być. Wystarczy że będziemy się starać, by być wystarczająco dobrzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *